poniedziałek, 22 sierpnia 2016

Jak to się zaczęło...

Hejka kochani, ktoś napisał do mnie na Direct, żebym opisała o tym jak to się stało że dołączyłam do R5 family, no więc pisze.
Zaczęło się to w grudniu 2013 roku, gdy słuchałam sobie muzyki na youtube wpadłam na piosenkę R5 - Pass me by. Pomyślałam że włączę i posłucham. "Fajna" - pomyślałam i włączyłam playlistę gdzie były inne ich piosenki. Przesłuchałam i tak to się zaczęło. Powoli zaczęłam oglądać filmiki z nimi, funny moments, wywiady itp. Czytałam, dowiadywałam się o nich czego tylko się da i finalnie kupiłam album Louder. Rok później wiedziałam o nich prawie wszystko, umiałam teksty wszystkich ich piosenek na pamięć i cały mój pokój był wyobwieszany ich zdjęciami. W 2015 kupiłam album Sometime last night zanim pojawił się w Polsce. Ściągałam ją z zagranicy bo w Polsce miała premierę 22 lipca a w Stanach już 10. We wrześniu poszłam na koncert ! Przez 2 tygodnie starałam się o bilety, ale w końcu je zdobyłam. Na koncercie bawiłam się super !!! Naszym idolom koncert również się podobał. W wywiadzie (chyba w Australii, ale nie jestem na 100% pewna) powiedzieli że najbardziej chcieliby jeszcze raz przyjechać do Polski i do Niemiec. Teraz jest 2016 i nadal jestem R5er mam nadzieję że na zawsze. Wysyłajcie mi na maila swoje przygody z R5 a ja chętnie poczytam i udostępnie na blogu. Mam nadzieję, że moje opowiadanie Wam się podobało a teraz ide spać, miałam dziś męczący dzień. Wbijajcie na mojego Insta (mam nowego bo ze starym miałam problermy)

NOWY INSTAGRAM !!!!  ----> @emlynchr5

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz